Władysława Ridosz
Ur. w 1929 r. w Poznaniu. Do Stanisławowa przyjechała wraz z matką, wybuch wojny uniemożliwił im powrót do Polski. Podczas wojny Władysława Ridosz była świadkiem prześladowań Polaków ze strony NKWD oraz niemieckich egzekucji na ukraińskich partyzantach. Przymusowo pracowała w szpitalu niemieckim, opiekując się rannymi. Uczęszczała do kilku różnych szkół (podczas wojny zakładano i rozwiązywano kolejne placówki), w sumie ukończyła siedem klas. Matka Władysławy Ridosz w czasie wojny pracowała fizycznie na kolei. Po zakończeniu wojny chciały przenieść się do Polski, ale z przyczyn administracyjnych (brak odpowiednich dokumentów) nie zdążyły wyjechać z ZSRR. Władysława Ridosz przepracowała 36 lat na kolei jako pracownik administracyjny. Ma córkę, wnuczkę i dwóch prawnuków. Jej córka, Wanda, po 1990 r. starała się o odzyskanie kościoła katolickiego w Stanisławowie, organizowała polską szkołę oraz animowała życie społeczno-kulturalne Polaków.