Katarzyna Kisielewska-Zielińska
Ur. w 1924 roku w Hucie Lubarskiej koło Dołbysza (Ukraińska SRR, Polski Rejon Narodowy). W jej domu mówiło się tylko po polsku, rodzina była bardzo przywiązana do wiary katolickiej. W 1929 roku, w czasie kolektywizacji, rodzinie odebrano duże gospodarstwo rolne, a na początku lat 30. ojciec Katarzyny Kisielewskiej-Zielińskiej musiał się ukrywać w obawie przed aresztowaniem jako „wróg ludu”. Po śmierci matki w 1930 roku i utracie gospodarstwa sytuacja rodziny stała się bardzo trudna. W czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie (1932-33) Katarzyna Kisielewska-Zielińska ciężko chorowała i z głodu na pewien czas straciła wzrok. Przeżyła dzięki pobytowi w szpitalu, w którym pracowała siostra jej matki. Po śmierci ojca w 1935 roku  Katarzyna Kisielewska-Zielińska trafiła do Fastowa, gdzie pracowała jako służąca. Opuściła swoich chlebodawców, gdy została niesłusznie oskarżona o kradzież, po czym przeniosła się do Kijowa. Była tam służącą i opiekunką do dziecka w rodzinie enkawudzisty. W 1941 roku, po rozpoczęciu wojny niemiecko-sowieckiej, z pomocą swojego chlebodawcy zdołała wyjechać do Tarnopola, a następnie do Dołbysza. Po wkroczeniu Niemców pracowała w punkcie skupu mleka. Kilka razy była w niemieckim areszcie, ale udało jej się uniknąć wywózki na roboty do Niemiec. Nigdy nie chodziła do szkoły. Po przejściu frontu w 1944 roku została zmobilizowana do Armii Czerwonej i pracując na tyłach frontu doszła z wojskiem aż pod Berlin. Po powrocie do ZSRR wyszła za mąż za Polaka i w drugiej połowie lat 40. osiedliła się z mężem w Równem. Po 1989 roku zaangażowała się w odbudowę parafii katolickiej w Równem. Obecnie mieszka w Równem.