Fot. Konrad Pruszyński
Wanda Brancewicz
Ur. 12 sierpnia 1924 w niewielkiej wsi położonej 10 kilometrów od Słonimia. Jej ojciec pochodził spod Warszawy, a matka ze wsi Rohotna niedaleko Słonimia. Ojciec ukończył studia w Petersburgu i w czasach carskich pracował w Słonimiu w radzie miejskiej. W 1922 roku wrócił do rodzinnej wsi i rozpoczął pracę jako obieszczyk. Wkrótce rodzina przeprowadziła się kilkanaście kilometrów dalej, gdzie ojciec nadzorował prace inżynieryjne, polegające na budowaniu wojskowych przyczółków. W tym czasie Wanda Brancewicz ukończyła dwie klasy szkoły powszechnej. Później rodzina przeprowadziła się do Słonimia, gdzie Wanda Brancewicz kontynuowała naukę, najpierw u sióstr niepokalanek, a później w szkole państwowej. W 1939 roku Wanda Brancewicz miała ukończonych siedem klas szkoły powszechnej. Po wybuchu II wojny Wanda Brancewicz rozpoczęła pracę w gortorgu, a w trakcie okupacji niemieckiej pracowała jako pokojówka u pana Eckerta —pół Polaka, pół Niemca. 13 grudnia 1944 została aresztowana i zesłana w głąb ZSRR. Po pięciu tygodniach jazdy wagonem bydlęcym dotarła do łagru w Workucie, gdzie pracowała przy poszerzaniu koryta rzeki. Po pewnym czasie została przewieziona do innego łagru na południu, gdzie pracowała w fabryce cegieł. Po dwóch latach została zwolniona z łagru. Po powrocie do Słonimia Wanda Brancewicz wyszła za mąż i zajmowała się gospodarstwem. Zatrudniła się w fabryce wina, gdzie pracowała aż do emerytury. Na emeryturze działała społecznie, odbudowując polskie życie w Słonimiu. Mieszka w Słonimiu do dziś.