Ludmiła Zagniotkina
Ur. 30 grudnia 1928 we wsi Dargiejki w obwodzie witebskim na Białorusi w rodzinie polskiego pochodzenia. Miała kilkoro rodzeństwa. Panieńskie nazwisko jej matki brzmiało Barowska. Babcia ze strony matki była felczerką. W wieku dwóch miesięcy Ludmiła Zagniotkina została wraz z rodzicami, rodzeństwem, babcią i dalszą rodziną w ramach akcji rozkułaczania zesłana do wsi Korościelówka w obwodzie permskim na Uralu. Tam rodzina Gałuzów mieszkała w wielorodzinnym baraku, ciężko pracując, m.in. przy budowie dróg. Ludmiła Zagniotkina cudem przeżyła zsyłkę. Po kilku latach zsyłki rodzina Gałuzów zdecydowała się na ucieczkę do wschodniej Białorusi w wagonie do przewożenia węgla. Akcja zakończyła się sukcesem – uciekinierzy dotarli do Homla, a następnie do Witebska, gdzie rozpoczęli normalne życie i pracę. Wkrótce jednak zostali ponownie zesłani na Ural w ramach czystki po zabójstwie Kirowa (1935). Spędzili tam 9 lat. Zostali rehabilitowani dopiero w 1944 roku i wrócili wtedy na wschodnią Białoruś. Jeszcze na Uralu Ludmiła Zagniotkina ukończyła średnią szkołę pielęgniarską. Po przyjeździe na Białoruś w 1944 roku otrzymała nakaz pracy w Rekcie. Wkrótce potem przeniesiono ją do Baranowicz, a stamtąd do Miżewicz k. Słonimia. W Słonimiu wyszła za mąż, sprowadziła tam również ojca ze wschodniej Białorusi. Aż do emerytury pracowała w słonimskim szpitalu jako położna. Ludmiła Zagniotkina nie zna języka polskiego, jednak uważa się za Polkę (polskie pochodzenie było jednym z powodów represji, które dotknęły jej rodzinę). Mieszka w Słonimiu, jest na emeryturze i prowadzi niewielkie gospodarstwo rolne.